Strona internetowa dla siłowni i klubu fitness w UK

Co musi mieć strona polskiej siłowni i klubu fitness w UK: grafik zajęć, karnety i cennik, zapisy na zajęcia, trenerzy, day pass.

Wnętrze siłowni ze sprzętem - strona dla siłowni i klubu fitness w UK

Krótka odpowiedź: Strona polskiej siłowni w UK powinna od razu pokazać grafik zajęć, cennik karnetów, ofertę day pass oraz łatwy sposób zapisania się lub kupienia karnetu. Do tego zdjęcia klubu i trenerzy. Klient chce zobaczyć, co oferujesz, w jakich godzinach i ile to kosztuje, zanim przyjdzie.

Droga klienta: od „gym near me” do karnetu

Zamiast listy „co musi mieć strona”, spójrzmy na to od strony klienta - bo strona siłowni ma jedno zadanie: przeprowadzić go przez cztery etapy bez ani jednego telefonu.

Klient wpisuje w Google „gym near me”, „siłownia [miasto]” albo - i to Twoja przewaga - „polska siłownia [miasto]”. Potem sprawdza kolejno: gdzie to jest i kiedy otwarte, co się tam dzieje (zajęcia, sprzęt, ludzie), ile kosztuje, i wreszcie - jak zacząć bez zobowiązań. Każdy etap to konkretny element strony.

Etap 1: „Czy to dla mnie po drodze?”

Lokalizacja z mapą, parking, godziny otwarcia - widoczne od razu, bez szukania. Godziny to częstsze pytanie, niż się wydaje: ludzie pracujący na zmiany (a wśród Polaków w UK to duża grupa) sprawdzają przede wszystkim wczesne poranki, późne wieczory i weekendy. Jeśli klub jest czynny od 5:00 albo do 23:00 - to nagłówek, nie przypis.

Etap 2: „Co ja tam będę robić?”

Tu pracują trzy rzeczy:

  • Grafik zajęć - jedna z najczęściej odwiedzanych podstron siłowni. Aktualny, czytelny na telefonie, z godzinami i prowadzącymi. Jeśli używasz systemu typu TeamUp, Glofox czy Mindbody, osadź jego grafik na stronie - aktualizuje się sam i od razu pozwala się zapisać.
  • Prawdziwe zdjęcia klubu - strefa wolnych ciężarów, cardio, sala zajęć. Osoba, która boi się „gym intimidation” (a to główny hamulec przed pierwszą wizytą), chce zobaczyć, czy nie trafi do klubu wyłącznie dla zawodowców.
  • Sylwetki trenerów - imię, zdjęcie, specjalizacja i kwalifikacje: Level 2 (fitness instructor), Level 3 (personal trainer), członkostwo w CIMSPA (organizacja, która przejęła rolę dawnego rejestru REPs). Konkretne kwalifikacje uzasadniają ceny treningów personalnych.

Etap 3: „Ile to kosztuje?”

Cennik karnetów bez gwiazdek i „zadzwoń po szczegóły”. Klient w UK porównuje Cię z sieciówkami, które mają ceny na stronie - brak cennika czyta jako „drożej niż u nich”. Pokaż: karnet miesięczny, opcję bez zobowiązań (no contract), zniżki (studencka, off-peak), treningi personalne „od £X”. Jeśli masz umowy 12-miesięczne, napisz to wprost - ukrywanie warunków kończy się złymi opiniami w Google.

Etap 4: „Jak spróbować bez ryzyka?”

Day pass albo darmowy dzień próbny kupowany online to najniższy próg wejścia i najlepszy przycisk główny strony. Drugi przycisk: „Dołącz online” - zakup karnetu przez system klubu. Im mniej klików i przepisywania danych, tym więcej członków.

System zapisów: co wybrać dla małego klubu

Polska siłownia w UK to zwykle nie sieciówka z działem IT, więc system musi być prosty i osadzalny na stronie:

  • TeamUp i Gymcatch - popularne wśród małych klubów i studiów (crossfit, sztuki walki, fitness); grafik, zapisy, płatności cykliczne.
  • Glofox - rozbudowany, z aplikacją mobilną pod marką klubu.
  • Mindbody - najbardziej znany, ale i najdroższy; ma sens przy większej skali.

Zasada niezmienna: klient rezerwuje i płaci na Twojej stronie (osadzony widget), a nie „napisz do nas na Messengerze”. Każde przekierowanie do wiadomości prywatnej to utraceni członkowie.

Polskość klubu: atut, nie nisza

Klub prowadzony przez Polaków ma naturalną przewagę w lokalnej społeczności: trener wytłumaczy technikę po polsku, na grupowych spotkasz znajomych, ogłoszenia klubu rozumiesz w stu procentach. Na stronie warto to zakomunikować świadomie: sekcja „We speak Polish / Mówimy po polsku”, polskojęzyczne sylwetki trenerów, obecność w polskich grupach lokalnych. Jednocześnie strona główna po angielsku (albo dwie wersje językowe) otwiera klub na cały lokalny rynek - polskość ma być wyróżnikiem, nie ogrodzeniem.

Sezonowość: styczeń wygrywa się w grudniu

Postanowienia noworoczne to najgorętszy okres w fitnessie - ale klient szuka klubu już między świętami a Nowym Rokiem. Strona powinna być na to gotowa wcześniej: promocja styczniowa opublikowana w grudniu, podstrona „Zacznij od stycznia” pod frazy sezonowe, zapas zdjęć i opinii. Drugi mniejszy szczyt to wrzesień (powrót do rutyny po wakacjach). Prowadzenie tych zmian można zlecić w ramach opieki nad stroną (£39/mc z godziną poprawek miesięcznie), zamiast walczyć z edytorem samemu w najgorętszym okresie.

Formalności, które warto mieć z głowy

Dwie rzeczy spoza samej strony, o które i tak zapyta życie: muzyka w klubie wymaga licencji TheMusicLicence (PPL PRS) - to standard w UK, nie opcja; a zbierając dane członków (formularze zdrowotne PAR-Q, płatności) przetwarzasz dane osobowe, więc obowiązuje Cię UK GDPR i zwykle rejestracja w ICO. Polityka prywatności na stronie to nie ozdobnik.

Ile kosztuje strona i plan na start

Dla siłowni wystarcza strona firmowa (grafik, cennik, trenerzy, day pass, kontakt) - od £497 jednorazowo, gotowa w 5-7 dni roboczych od otrzymania materiałów, hosting i SSL £0/mc. Dodatkowe podstrony (np. osobna dla zajęć czy treningów personalnych) - £50 za każdą.

Miesiąc 1: Strona z grafikiem, cennikiem i day pass online. Google Business Profile ze zdjęciami klubu. Miesiąc 2: Zbieranie opinii Google, sylwetki trenerów, integracja systemu zapisów. Miesiąc 3: Podstrony pod zajęcia i miasta, przygotowanie kampanii sezonowej (wrzesień lub styczeń).


Strona dla siłowni z grafikiem zajęć i cennikiem karnetów od £497 →

Powiązane usługi i strony

Przeczytaj również