Krótka odpowiedź: AI zrobi Ci szkic strony za darmo — i to całkiem przyzwoity. Nie zrobi Ci za darmo strony, która zdobywa klientów. Generatory świetnie radzą sobie z layoutem, roboczymi tekstami i prostym kodem, ale wykładają się na strategii, lokalnym SEO, zgodności z UK GDPR i wszystkim, co dzieje się po publikacji. A „darmowość” zwykle kończy się w momencie, gdy chcesz podpiąć własną domenę: wtedy zaczyna się abonament. Sam używam AI codziennie w pracy — dlatego wiem, gdzie kończą się jego możliwości.
Co AI naprawdę robi dobrze w 2026 roku?
Zacznę uczciwie, bo nie zamierzam straszyć: narzędzia AI do stron zrobiły w ostatnich latach ogromny postęp. Trzy rzeczy wychodzą im naprawdę dobrze i głupio byłoby udawać, że jest inaczej.
- Szkic layoutu w minuty. Wpisujesz „strona dla firmy sprzątającej w Manchesterze” i dostajesz sensowny układ: hero, usługi, opinie, kontakt. Jako punkt wyjścia do rozmowy o tym, jak strona ma wyglądać — bardzo przydatne.
- Teksty robocze. AI napisze pierwszą wersję opisu usług szybciej niż większość ludzi. Trzeba ją potem przepisać własnym głosem i sprawdzić fakty, ale pusta kartka przestaje być problemem. Więcej o tym, jak z tego korzystać na co dzień, napisałem we wpisie o ChatGPT dla małej firmy w UK.
- Kod prostych sekcji. Formularz kontaktowy, sekcja z cennikiem, galeria — powtarzalne elementy AI generuje poprawnie i szybko.
Sam korzystam z tych możliwości przy każdym projekcie. Właśnie dlatego robię landing page w 3-5 dni roboczych, a stronę firmową w 5-7 dni od otrzymania tekstów i zdjęć — zamiast tygodni, które ta praca zajmowała jeszcze kilka lat temu. AI skraca drogę. Ale skraca ją komuś, kto wie, dokąd idzie.
Gdzie generatory AI się wykładają?
Tu zaczyna się część, o której strony reklamujące „stronę w 30 sekund” milczą. Generator buduje to, co widać. Nie buduje tego, co sprawia, że strona pracuje na firmę.
Strategia i pozycjonowanie oferty. AI nie zapyta Cię, skąd przychodzą Twoi klienci, czym różnisz się od trzech innych hydraulików w okolicy ani czy Twoim priorytetem są telefony, czy zapytania mailowe. Wygeneruje stronę „dla hydraulika” — taką samą jak dla tysięcy innych hydraulików. A strona, która nie odpowiada na pytanie „dlaczego Ty?”, jest tylko wizytówką w szufladzie.
Lokalne SEO. Generator nie zrobi badania fraz dla Twojego miasta, nie napisze podstron pod dzielnice, nie założy i nie zoptymalizuje profilu Google Business, nie zadba o dane strukturalne. Jak to działa w praktyce dla polskich firm, opisałem w tekście o SEO dla polskich firm w UK.
Zgodność prawna w UK. Strona firmowa w UK potrzebuje polityki prywatności zgodnej z UK GDPR i uczciwej informacji o cookies — wytyczne znajdziesz u regulatora, czyli ICO. Generatory albo to pomijają, albo wklejają amerykański szablon, który nie odpowiada brytyjskim wymogom. Odpowiedzialność i tak jest po Twojej stronie.
Hosting, domena, e-mail. Wygenerowana strona wisi na subdomenie generatora. Własna domena, sensowny hosting i e-mail firmowy to osobna praca, której AI za Ciebie nie zrobi — a generator chętnie sprzeda w abonamencie.
Spójność marki. Logo w jednym odcieniu, przyciski w innym, teksty raz na „Ty”, raz na „Państwo”. Drobiazgi, które klient wyczuwa, nawet jeśli nie umie ich nazwać.
Poprawki po publikacji. Strona żyje: zmieniasz cennik, dodajesz usługę, poprawiasz zdjęcia. W generatorze robisz to sam, metodą prób i błędów — albo odkrywasz, że dana zmiana wymaga wyższego planu.
Odpowiedzialność za efekt. To najkrótszy punkt i najważniejszy. Gdy coś nie działa, generator nie odbierze telefonu. Nie ma z kim porozmawiać o tym, dlaczego strona nie przynosi zapytań.
Ile naprawdę kosztuje „darmowa” strona z AI?
Model biznesowy darmowych generatorów jest prosty: darmowy jest szkic, płatne jest wszystko, co czyni z niego prawdziwą stronę. Warto to policzyć, zanim się wciągniesz.
| Element | „Darmowy” generator | Strona zrobiona raz, na własność |
|---|---|---|
| Szkic strony | £0 | w cenie projektu |
| Własna domena podpięta do strony | zwykle tylko w płatnym planie | tak, domena ok. £10-15/rok u rejestratora |
| Hosting | w abonamencie (orientacyjnie £10-30/mc) | u mnie £0/mc bezterminowo (Cloudflare + SSL w cenie) |
| Usunięcie brandingu generatora | płatny plan | nie dotyczy |
| Przeniesienie strony gdzie indziej | zwykle niemożliwe (lock-in) | kod i domena są Twoje |
| Po 3 latach | orientacyjnie kilkaset do ponad tysiąca funtów | cena projektu + domena |
Trzy pułapki wracają w rozmowach z klientami, którzy zaczynali od generatorów:
- Hosting w abonamencie. Miesięczna opłata wygląda niewinnie, ale nie kończy się nigdy. Ten sam mechanizm co przy abonamentowych „stronach za £79-149/mc”, które rozbierałem we wpisie o tanich stronach internetowych w UK.
- Lock-in. Strony z generatora zwykle nie da się wyeksportować i przenieść. Przestajesz płacić — strona znika. To nie jest Twoja strona, tylko wynajęta.
- Generyczny wygląd. Generatory składają strony z tych samych klocków i piszą podobnym tonem. Klient, który widział pięć takich stron w tygodniu, nie zapamięta szóstej.
Pełną listę kosztów, o których oferty milczą, zbieram w osobnym wpisie o ukrytych kosztach strony internetowej.
Czy AI zastąpi webmastera?
Nie widzę tego w 2026 roku — i mówię to jako ktoś, komu AI teoretycznie „zabiera” pracę. Zabiera głównie tę część, której nikt nie lubił: przepisywanie powtarzalnego kodu i walkę z pustą kartką. Zostaje cała reszta, czyli to, za co klient naprawdę płaci.
Porównanie z mojej codziennej praktyki:
- AI robi: szkice layoutu, robocze wersje tekstów, powtarzalne sekcje kodu, warianty nagłówków do wyboru.
- Człowiek robi: rozmowę o biznesie i klientach, decyzje o strukturze strony pod konkretny cel, lokalne SEO, dobór i obróbkę zdjęć, politykę prywatności i cookies pod UK GDPR, podpięcie domeny, hostingu i maila, testy szybkości w PageSpeed Insights, poprawki po Twoich uwagach — i bierze za to odpowiedzialność.
Najlepsza analogia, jaką znam: AI to elektronarzędzie. Wkrętarka nie zastąpiła stolarza — ale stolarz z wkrętarką pracuje kilka razy szybciej niż stolarz ze śrubokrętem. Dokładnie dlatego moje terminy to dni, nie tygodnie, a ceny zaczynają się od £197 za landing page, nie od agencyjnych £2,000+.
Kiedy darmowy generator AI ma sens?
Nie każda sytuacja wymaga profesjonalnej strony i uczciwie to przyznaję. Generator AI jest sensownym wyborem w trzech przypadkach:
- Testujesz pomysł. Nie wiesz jeszcze, czy biznes wypali, i potrzebujesz czegokolwiek online na próbę. Szkoda pieniędzy na porządną stronę dla firmy, która może nie przetrwać kwartału.
- Zero budżetu, zero klientów. Na starcie lepsza jakakolwiek obecność w sieci niż żadna. Gdy pojawią się pierwsi klienci i pierwsze przychody, zrobisz krok dalej.
- Chcesz zwizualizować pomysł. Wygenerowany szkic to świetny materiał do rozmowy z wykonawcą: „chcę mniej więcej tak, ale w moich kolorach i z moim tekstem”. Oszczędza obu stronom czasu.
Granica jest prosta: gdy strona ma zdobywać klientów, a nie tylko istnieć, generator przestaje wystarczać. Firma, która żyje z zapytań ze strony, potrzebuje lokalnego SEO, własnej domeny, szybkiego hostingu i kogoś, kto odpowiada za całość. Jak to poukładać krok po kroku, opisałem w poradniku jak zrobić stronę internetową dla firmy w UK.
Jak sprawdzić, czy strona z AI nadaje się dla Twojej firmy?
Jeśli już masz stronę z generatora albo właśnie ją klikasz, zrób pięciominutowy test. Bez emocji, na faktach:
- Wpisz adres strony do PageSpeed Insights — wynik mobile poniżej 50 przy prostej wizytówce to sygnał, że fundament jest słaby. Dlaczego to ważne, tłumaczę we wpisie o Core Web Vitals.
- Sprawdź, czy strona działa na Twojej domenie — jeśli adres kończy się nazwą generatora, budujesz rozpoznawalność cudzej marki, nie swojej.
- Poszukaj polityki prywatności i informacji o cookies — jeśli ich nie ma albo są po angielsku ze wzmiankami o prawie USA, strona nie jest zgodna z wymogami UK.
- Wygoogluj frazę „Twoja usługa + Twoje miasto” — czy strona w ogóle pojawia się w wynikach? Brak obecności po kilku miesiącach to typowy objaw braku lokalnego SEO.
- Przeczytaj teksty na głos — jeśli brzmią jak każda inna strona w branży, bo nikt ich nie przepisał po AI, klient też to wyczuje.
Dwa-trzy potknięcia w tym teście oznaczają, że strona istnieje, ale nie pracuje. To częstszy scenariusz niż strona, która nie istnieje wcale.
Co wybrać: generator AI czy wykonawcę, który używa AI?
Moim zdaniem to jest właściwe pytanie na 2026 rok — nie „AI czy człowiek”, tylko „samo narzędzie czy narzędzie w rękach fachowca”. Różnica jest taka jak między kupnem wiertarki a wynajęciem ekipy z wiertarkami.
Generator daje Ci narzędzie i zostawia z nim samego: ze strategią, SEO, prawem, domeną, hostingiem i poprawkami. Wykonawca używający AI daje Ci efekt: stronę na Twojej domenie, z tekstami w Twoim tonie, polityką prywatności pod UK, testami szybkości i jasnym zakresem poprawek — w moim przypadku 1 runda przy landing page od £197 i 2 rundy przy stronie firmowej od £497, z hostingiem za £0/mc bezterminowo.
Nie każdemu potrzebny jest wykonawca — pisałem wyżej, kiedy generator wystarczy. Ale jeśli strona ma być narzędziem sprzedaży, wybierz człowieka i sprawdź go tak, jak opisałem w poradniku jak wybrać wykonawcę strony w UK. A jeśli chcesz zobaczyć, jak wyglądają strony robione z pomocą AI, ale pod kontrolą człowieka — zajrzyj do moich realizacji albo po prostu napisz; odpowiadam do 24h.