Krótka odpowiedź: Koszt Google Ads w UK to zawsze dwie osobne kwoty: budżet klikowy płacony do Google (u mnie minimum £500/miesiąc - poniżej kampania nie zbiera danych) i koszt prowadzenia - u mnie £497/miesiąc za kanał plus £197 jednorazowego setupu, u agencji zwykle więcej, a przy samodzielnym prowadzeniu: Twój czas. Nie ma jednego „cennika reklamy w Google” - stawka za kliknięcie to aukcja i zależy od frazy, miasta i konkurencji. Poniżej rozkładam to na części, żebyś przed wydaniem pierwszego funta wiedział, za co płacisz.
Dwie kwoty, które ludzie mylą
Najczęstsze nieporozumienie w rozmowach o „cenniku Google Ads” polega na tym, że rozmówca ma w głowie jedną kwotę, a w praktyce są dwie:
- Budżet klikowy - pieniądze, które Google pobiera za kliknięcia w Twoją reklamę. Idą prosto do Google, nikt po drodze nie bierze prowizji. Ty ustalasz limit dzienny lub miesięczny.
- Koszt prowadzenia kampanii - praca człowieka: dobór fraz, wykluczenia, teksty reklam, mierzenie konwersji, comiesięczna optymalizacja. Płacisz freelancerowi lub agencji - albo „płacisz” własnym czasem.
Gdy ktoś mówi „wydałem £300 na Google Ads i nic”, prawie zawsze okazuje się, że całe £300 poszło na kliknięcia, a kampanii nikt nie pilnował - bez wykluczeń fraz i bez mierzenia, które kliknięcie stało się telefonem.
Ile kosztuje kliknięcie (CPC) w UK?
Uczciwa odpowiedź: to aukcja, nie cennik. Za tę samą usługę zapłacisz inną stawkę w Londynie, inną w Manchesterze, a jeszcze inną, gdy reklamujesz się po polsku. Trzy reguły, które widzę w kampaniach dla polskich firm:
- Frazy po polsku są tańsze niż po angielsku - licytuje o nie mniej firm. „Polski hydraulik Ealing” kosztuje ułamek tego, co „emergency plumber London”.
- Im węższa lokalizacja, tym taniej - fraza z dzielnicą lub mniejszym miastem ma mniejszą konkurencję niż fraza ogólnokrajowa.
- Branże „drogie w skupie” mają drogie kliknięcia - tam, gdzie jedno zlecenie jest warte tysiące funtów (prawo, finanse, remonty), licytacja jest ostra.
Dokładną widełkę dla swojej frazy sprawdzisz za darmo w Google Keyword Planner - nie musisz wierzyć mnie ani nikomu na słowo.
Minimalny budżet: dlaczego u mnie to £500/miesiąc
Prowadzę kampanie z budżetem klikowym od £500/miesiąc i to nie jest widzimisię. Kampania uczy się na danych: żeby stwierdzić, że fraza X przynosi telefony, a fraza Y przepala budżet, potrzeba kilkudziesięciu kliknięć na grupę reklam. Przy zbyt małym budżecie te dane zbierają się miesiącami - płacisz, a wniosków brak.
Jeśli dziś dysponujesz mniejszą kwotą, masz dwie sensowne drogi:
- Poprowadź prostą kampanię samodzielnie - jedna kampania w wyszukiwarce, kilkanaście fraz, cotygodniowy przegląd wyszukiwań. Krok po kroku opisałem to we wpisie Google Ads dla polskiej firmy w Londynie - zasady działają w każdym mieście.
- Zainwestuj najpierw w fundament - stronę, która zamienia wejścia w zapytania, i pozycjonowanie, które buduje darmowy ruch. Reklama dolewa ruchu, ale nie naprawia strony, na którą ten ruch trafia.
Ile kosztuje prowadzenie kampanii?
Trzy modele, które spotkasz na rynku:
| Model | Typowy koszt | Dla kogo |
|---|---|---|
| Samodzielnie | £0 + Twój czas (kilka godzin/mc) | mikrofirma, prosta usługa, mały budżet |
| Freelancer / mała firma (jak ja) | u mnie £497/mc za kanał, setup £197 | lokalna firma usługowa |
| Agencja | zwykle kilkaset do kilku tysięcy £/mc lub % budżetu | większe budżety, e-commerce |
U mnie w £497/mc mieści się konkretny zakres: do 3 kampanii i 10 grup reklam, konfiguracja konwersji, wykluczenia, comiesięczny raport po ludzku. Pakiet Google + Meta to £847/mc. Minimalny okres współpracy: 3 miesiące - krócej nie da się uczciwie ocenić wyników. E-commerce wyceniam osobno (realny budżet klikowy zaczyna się tam od ok. £2 000/mc, bo konkurujesz z dużymi sklepami).
Uwaga na model „% od budżetu”: bywa uczciwy, ale tworzy zachętę, żeby budżet rósł niezależnie od wyników. Pytaj zawsze, co dokładnie wchodzi w zakres i jak wygląda raport.
Setup - jednorazowy koszt, którego nie warto pomijać
Start kampanii to osobna praca: konto, połączenie z Google Business Profile, mierzenie konwersji (telefon, formularz, WhatsApp), struktura kampanii, listy wykluczeń. U mnie to £197 jednorazowo. To najważniejsza część całej układanki - kampania bez zmierzonych konwersji to jazda nocą bez świateł: wydajesz, ale nie wiesz, co działa.
Kiedy Google Ads się NIE opłaca
Powiem to wprost, bo wolę stracić zlecenie niż prowadzić kampanię bez sensu:
- Strona nie domyka - jeśli obecna strona nie zamienia odwiedzin w zapytania, reklama tylko przyspieszy przepalanie pieniędzy. Najpierw strona, potem ruch.
- Marża nie udźwignie kosztu pozyskania - policz: ile jest warte jedno zlecenie i ile kliknięć realnie potrzeba na jedno zapytanie. Jeśli rachunek nie wychodzi przy stawkach z Keyword Plannera, nie wchodź.
- Budżet poniżej progu danych - lepiej odłożyć 2-3 miesiące i wejść z £500/mc, niż kapać po £100 i wyciągać wnioski z szumu.
W tych sytuacjach zwykle doradzam kolejność: Google Business Profile (darmowy kanał), potem strona, potem SEO albo Ads - w zależności od tego, jak szybko potrzebujesz telefonów.
Podsumowanie: przykładowy pierwszy miesiąc
Dla lokalnej firmy usługowej, która zleca mi kampanię Google Ads:
- Setup: £197 (raz)
- Prowadzenie: £497/mc
- Budżet klikowy do Google: od £500/mc
Razem na start: od ~£1 194 w pierwszym miesiącu, potem od ~£997/mc. To realna kwota - i dlatego zanim ją weźmiesz na siebie, sprawdź stawki swoich fraz w Keyword Plannerze i upewnij się, że strona, na którą trafi ruch, umie zamienić go w telefony. Jeśli chcesz, napisz do mnie - powiem Ci wprost, czy w Twojej sytuacji reklama ma sens, czy jeszcze nie.
Zdjęcie: olia danilevich / Pexels.