Czerwone flagi przy zamawianiu strony — 10 sygnałów (2026)

10 czerwonych flag przy zamawianiu strony: domena na koncie wykonawcy, brak umowy, gwarancja TOP 1, ukryte abonamenty. Jak je rozpoznać i co zrobić zamiast.

Przedsiębiorca analizuje ofertę na stronę internetową i zaznacza sygnały ostrzegawcze

Krótka odpowiedź: Najgroźniejsze czerwone flagi przy zamawianiu strony to: domena i hosting na koncie wykonawcy, brak umowy lub potwierdzonego zakresu, gwarancja TOP 1 w Google, cena bez specyfikacji i ukryte abonamenty. Do tego dochodzą: presja czasowa, portfolio bez działających stron, brak pytań o Twój biznes, brak dostępu do kodu i znikanie po wpłacie zaliczki. Każda z nich osobno to powód do ostrożności. Dwie lub więcej naraz — kończ rozmowę i szukaj dalej. Poniżej rozbieram wszystkie 10 na części: jak je rozpoznać i co zrobić zamiast.

Dlaczego czerwone flagi są ważniejsze niż cena?

Bo zła współpraca kosztuje więcej niż droga strona. Klienci, którzy trafiają do mnie po nieudanym projekcie, zwykle płacą podwójnie: raz za stronę, której nie da się używać, drugi raz za zrobienie jej od nowa. Do tego dochodzą miesiące bez działającej strony i nerwy przy odzyskiwaniu domeny.

Cena wprowadza w błąd w obie strony. Oferta za £2,000 od agencji może mieć te same wady co oferta za £200 z ogłoszenia na Facebooku: domenę na cudzym koncie i zero potwierdzonego zakresu. Dlatego najpierw sprawdzasz flagi, dopiero potem porównujesz ceny — pełny proces wyboru opisałem w poradniku jak wybrać wykonawcę strony w UK.

Dobra wiadomość: prawie każdą flagę wykryjesz jeszcze przed wpłatą pierwszego funta. Wystarczy zadać kilka pytań i uważnie posłuchać odpowiedzi. Gotową listę masz we wpisie pytania przed zamówieniem strony.

Kto jest właścicielem Twojej strony? (flagi 1 i 2)

Dwie pierwsze flagi dotyczą tego samego: kontroli. Jeśli domena, hosting i kod są na kontach wykonawcy, to nie masz strony — masz dostęp do cudzej strony, dopóki wykonawca ma na to ochotę.

Flaga 1: „Domenę i hosting załatwimy u nas, tak jest wygodniej”

Jak rozpoznać: wykonawca proponuje, że „wszystkim się zajmie”, a w ofercie nie ma słowa o tym, na czyje konto trafia domena. Czasem domena jest „w cenie” — czyli zarejestrowana na firmę wykonawcy. Gdy kończysz współpracę, okazuje się, że adres, który klienci znają z wizytówek i Google, nie należy do Ciebie.

Co zrobić zamiast: załóż własne konto u rejestratora (Cloudflare, Namecheap — domena kosztuje ok. £10-15/rok) i zarejestruj domenę na siebie, na swój mail. Wykonawcy dajesz dostęp techniczny do ustawień DNS, nie własność. To 20 minut pracy, a chroni Cię na lata. Uczciwy wykonawca sam Ci w tym pomoże — ja przechodzę ten proces z klientami na pierwszym etapie każdego projektu.

Flaga 2: brak dostępu do kodu i plików strony

Jak rozpoznać: pytasz „czy dostanę pliki strony albo dostęp do panelu?” i słyszysz wymijające „to nasze rozwiązanie autorskie” albo „po co Panu, my wszystko robimy”. Oznacza to, że każda przyszła zmiana — nawet numer telefonu w stopce — przechodzi przez tego jednego wykonawcę, po jego stawkach i w jego tempie.

Co zrobić zamiast: wpisz do umowy lub potwierdzenia mailowego, że po opłaceniu projektu dostajesz kod strony (np. repozytorium lub paczkę plików) i dostępy do hostingu. Nie musisz umieć z nich korzystać — chodzi o to, żeby dowolny inny wykonawca mógł przejąć stronę bez budowania jej od zera.

Czy oferta ma umowę i konkretny zakres? (flagi 3 i 4)

Spory o strony prawie nigdy nie dotyczą jakości kodu. Dotyczą zakresu: klient myślał, że teksty są w cenie, wykonawca — że nie. Bez zapisu na piśmie obie strony mają rację i obie są wściekłe.

Flaga 3: brak umowy i potwierdzonego zakresu

Jak rozpoznać: wszystko ustalacie na telefonie lub WhatsAppie, a jedyny ślad transakcji to przelew zaliczki. Na pytanie o umowę pada „u nas na zaufanie” albo „umowy to formalności dla korporacji”.

Co zrobić zamiast: przy małym projekcie nie potrzebujesz kancelarii — wystarczy mail podsumowujący: cena, liczba podstron, kto pisze teksty, ile rund poprawek, termin liczony od przekazania materiałów, własność domeny i kodu. Poproś wykonawcę o potwierdzenie odpowiedzią. Co dokładnie powinno się znaleźć w takim dokumencie, rozpisałem we wpisie o umowie na stronę internetową w UK.

Flaga 4: cena bez specyfikacji

Jak rozpoznać: „strona za £300” — i tyle. Bez liczby podstron, bez informacji o poprawkach, tekstach, wersji językowej czy polityce prywatności. Taka cena to hak: po zaliczce zaczyna się „aha, formularz kontaktowy to dodatkowo £80”, „wersja angielska? To osobna wycena”.

Co zrobić zamiast: porównuj tylko oferty z rozpisanym zakresem. Dla porównania — w moim cenniku strona firmowa od £497 to konkretnie: do 5 podstron, 2 rundy poprawek, realizacja 5-7 dni roboczych od otrzymania tekstów i zdjęć, hosting £0/mc. Jeśli oferta konkurencji nie odpowiada na te same pytania, dopytaj mailem — brak odpowiedzi też jest odpowiedzią. Listę rzeczy do dopytania znajdziesz w pytaniach przed zamówieniem strony.

Jakie obietnice powinny zapalić lampkę? (flagi 5 i 6)

Nieuczciwi sprzedawcy stron rzadko kłamią o technologii — kłamią o wynikach i czasie na decyzję. Te dwie flagi rozpoznasz po samym języku oferty.

Flaga 5: „Gwarantujemy TOP 1 w Google”

Jak rozpoznać: oferta obiecuje konkretną pozycję w wynikach wyszukiwania, czasem „w 30 dni”. Nikt — łącznie z Google — nie kontroluje algorytmu na tyle, żeby gwarantować pozycję. Takie obietnice często dotyczą zresztą fraz, których nikt nie wpisuje, albo płatnych reklam udających pozycjonowanie.

Co zrobić zamiast: pytaj o rzeczy, które wykonawca faktycznie kontroluje: szybkość strony (sprawdzisz sam w PageSpeed Insights), strukturę treści pod frazy lokalne, konfigurację Google Business Profile. Co realnie działa dla polskich firm, opisałem we wpisie o SEO dla polskich firm w UK. Uczciwa odpowiedź brzmi: „pokażę Ci, co zrobię i dlaczego, ale pozycji nie obiecam”.

Flaga 6: presja czasowa — „promocja tylko do piątku”

Jak rozpoznać: rabat znikający za 48 godzin, „ostatnie wolne miejsce w tym miesiącu”, telefon z ponagleniem dzień po wysłaniu oferty. Strona ma służyć firmie latami — sztuczny pośpiech przy takiej decyzji to technika sprzedażowa, nie okazja.

Co zrobić zamiast: powiedz wprost, że decyzję podejmiesz w tydzień, i patrz na reakcję. Wykonawca z pełnym kalendarzem nie potrzebuje wciskać nikomu niczego na siłę. Jeśli „promocja” naprawdę znika, bo nie zdążyłeś w 2 dni — to nie była oferta dla Ciebie.

Czy wykonawca ma dowody i zadaje pytania? (flagi 7 i 8)

Kompetencje poznasz po dwóch rzeczach: co wykonawca pokazuje i o co pyta. Brak jednego i drugiego to komplet ostrzeżeń.

Flaga 7: portfolio bez działających stron

Jak rozpoznać: w portfolio same screenshoty, makiety „z projektów koncepcyjnych” albo linki, które prowadzą donikąd. Zdarza się też portfolio pożyczone — te same realizacje krążą po kilku profilach na Facebooku.

Co zrobić zamiast: kliknij każdy link, otwórz strony na telefonie, wklej 2-3 adresy do PageSpeed Insights. Poproś o kontakt do jednego-dwóch klientów. Jak systematycznie ocenić realizacje, rozpisałem we wpisie jak ocenić portfolio wykonawcy. Moje realizacje możesz sprawdzić dokładnie tą metodą — o to właśnie chodzi, żeby każdy wykonawca zniósł taki test.

Flaga 8: zero pytań o Twój biznes

Jak rozpoznać: wysyłasz zapytanie, a w odpowiedzi od razu dostajesz cenę i termin. Bez pytania, czym się zajmujesz, kim są Twoi klienci, skąd dziś przychodzą zlecenia, czy potrzebujesz wersji angielskiej. To znak, że dostaniesz szablon z podmienionym logo, a nie narzędzie sprzedaży.

Co zrobić zamiast: traktuj pierwszą rozmowę jak rekrutację w obie strony. Dobry wykonawca pyta o cel strony, konkurencję i to, jak klienci mają się z Tobą kontaktować — bo od tego zależy układ strony. Jeśli sam musisz wiedzieć, czego wymagać, zacznij od poradnika jak zrobić stronę dla firmy w UK.

Które flagi kosztują najwięcej pieniędzy? (flagi 9 i 10)

Dwie ostatnie flagi bolą najbardziej, bo wychodzą na jaw, gdy pieniądze już wypłynęły: abonamentowa pułapka i klasyczne zniknięcie po zaliczce.

Flaga 9: ukryte abonamenty i opłaty „za utrzymanie”

Jak rozpoznać: niska cena startowa, a w umowie drobnym drukiem obowiązkowy abonament £79-149/mc „za hosting i opiekę”, często z rocznym okresem wypowiedzenia. Po 3 latach takiej umowy płacisz orientacyjnie £2,800-5,400 — i zwykle nadal nie jesteś właścicielem strony. Zerwanie umowy oznacza zgaszenie strony.

Co zrobić zamiast: licz koszt na 3 lata, nie cenę startową, i pytaj o każdą cykliczną opłatę osobno: hosting, domena, certyfikat SSL, „opieka”. Dla skali: hosting na Cloudflare Pages kosztuje £0/mc z SSL w cenie, a sensowny pakiet opieki jest opcją, nie przymusem (u mnie £39/mc i możesz zrezygnować w każdej chwili). Pełne zestawienie pułapek cenowych masz we wpisach ukryte koszty strony internetowej i tanie strony internetowe w UK.

Flaga 10: znikanie po wpłacie zaliczki

Jak rozpoznać: przed przelewem odpowiedzi przychodziły w godzinę, po przelewie — cisza na tygodnie, „dużo zleceń”, telefon nieodbierany. Czasem projekt w końcu powstaje, ale po pół roku i bez poprawek. Czasem nie powstaje wcale.

Co zrobić zamiast: zanim wpłacisz cokolwiek, sprawdź firmę — spółkę Ltd znajdziesz za darmo w Companies House, a opinie z historią na Trustpilot lub w Google. Zaliczka 30-50% jest normalna; 100% z góry u anonimowego wykonawcy — nie. Ustal też w potwierdzeniu zakresu kamienie milowe: co i kiedy zobaczysz (np. projekt graficzny w tydzień od przekazania materiałów). Tempo odpowiedzi przed umową to najlepsza próbka tego, co będzie po niej.

Co zrobić, gdy widzisz czerwoną flagę?

Jedna flaga to sygnał do dopytania, dwie i więcej — do zakończenia rozmowy. Nie negocjuj z flagami: wykonawca, który „wyjątkowo” zgodzi się przepisać domenę na Ciebie po tym, jak próbował jej nie oddać, pokazał już, jak gra.

Szybka ściąga do zapisania:

#FlagaCo zrobić zamiast
1Domena/hosting na koncie wykonawcyWłasne konto u rejestratora, wykonawca dostaje dostęp DNS
2Brak dostępu do koduZapis o przekazaniu plików i dostępów po opłaceniu
3Brak umowy/zakresuMail podsumowujący z potwierdzeniem
4Cena bez specyfikacjiPorównuj tylko rozpisane oferty
5Gwarancja TOP 1Pytaj o konkretne działania, nie pozycje
6Presja czasowaTydzień na decyzję — sprawdź reakcję
7Portfolio bez linkówTest: klik, telefon, PageSpeed
8Zero pytań o biznesSzukaj wykonawcy, który pyta
9Ukryte abonamentyLicz koszt na 3 lata
10Znikanie po zaliczceCompanies House, opinie, kamienie milowe, max 50% z góry

Jeśli dopiero zbierasz oferty, przejdź proces po kolei: najpierw jak wybrać wykonawcę strony w UK, potem lista pytań przed zamówieniem — z tymi dwoma wpisami większość flag wychwycisz na pierwszym mailu.

A jeśli chcesz sprawdzić, jak wygląda oferta bez tych flag: mój cennik ma rozpisany zakres każdej usługi, domena zawsze zostaje na Twoim koncie, a na zapytania odpowiadam do 24h. Możesz mnie prześwietlić dokładnie tą listą — po to ją napisałem.

Powiązane usługi i strony

Przeczytaj również