Krótka odpowiedź: Przed zamówieniem strony zadaj wykonawcy 15 pytań z sześciu kategorii: własność (domena, kod, treści), zakres i cena (co dokładnie w cenie, poprawki, teksty, wersja EN), technologia i szybkość, terminy, wsparcie po oddaniu i warunki zakończenia współpracy. Zadawaj je mailem, nie telefonicznie — pisemne odpowiedzi to Twój dowód przy sporze. Dobry wykonawca odpowie konkretnie na wszystkie w jednej wiadomości. Wymijające odpowiedzi na pytania o własność domeny albo koszty poprawek to sygnał, żeby szukać dalej.
Po co w ogóle zadawać te pytania?
Bo większość problemów ze stronami nie wynika ze złego kodu, tylko z rzeczy nieustalonych przed zamówieniem. Do mnie regularnie trafiają właściciele firm, którzy dowiadują się po fakcie, że domena jest na koncie wykonawcy, poprawki są płatne od pierwszej, a “strona za £300” nie zawiera tekstów ani polityki prywatności.
Te 15 pytań zajmie wykonawcy 20-30 minut odpowiedzi mailem. To najtańsze ubezpieczenie, jakie kupisz przy tym projekcie. A sposób, w jaki wykonawca odpowie, powie Ci więcej niż portfolio — pisałem o tym szerzej w poradniku jak wybrać wykonawcę strony w UK.
Jedna zasada na start: nie musisz rozumieć technologii, żeby zadać dobre pytanie. Musisz tylko wiedzieć, jaka odpowiedź jest w porządku, a jaka powinna zapalić lampkę. Dokładnie to znajdziesz poniżej.
Kto jest właścicielem domeny, kodu i treści?
Własność to kategoria numer jeden, bo błędu w niej nie naprawisz poprawką — czasem nie naprawisz go wcale. Trzy pytania:
1. Na czyje konto zostanie zarejestrowana domena?
- Dobra odpowiedź: “Na Twoje konto u rejestratora (Cloudflare, Namecheap, GoDaddy). Pomogę Ci je założyć, Ty płacisz rejestratorowi ok. £10-15/rok.” Możesz to potem sam sprawdzić w publicznej bazie WHOIS rejestru Nominet dla domen .uk.
- Sygnał ostrzegawczy: “Zarejestrujemy u siebie, tak jest wygodniej.” Wygodniej dla wykonawcy. Jeśli się pokłócicie albo firma zniknie, tracisz adres, pod którym znają Cię klienci, oraz e-maile firmowe na tej domenie.
2. Czy dostanę pliki lub kod strony i dostęp do hostingu?
- Dobra odpowiedź: “Tak, kod/pliki są Twoje po zapłacie, dostajesz też dostęp do hostingu. W każdej chwili możesz przenieść stronę gdzie indziej.”
- Sygnał ostrzegawczy: “Strona działa w naszym systemie” bez możliwości eksportu. To model wynajmu, nie kupna — koniec współpracy oznacza zgaszenie strony.
3. Czyją własnością są teksty i zdjęcia na stronie?
- Dobra odpowiedź: “Twoje materiały pozostają Twoje. Teksty pisane w ramach projektu przechodzą na Ciebie po zapłacie, zdjęcia stockowe mają licencję pozwalającą na komercyjne użycie.”
- Sygnał ostrzegawczy: Milczenie o licencjach zdjęć. Zdjęcia ściągnięte z Google bez licencji to ryzyko roszczeń — i to Ty, jako właściciel strony, dostaniesz wezwanie do zapłaty.
Co dokładnie wchodzi w cenę?
Druga najczęstsza przyczyna konfliktów to zakres. “Strona za £300” i “strona za £300” mogą się różnić o kilkaset funtów w dopłatach. Cztery pytania:
4. Ile podstron obejmuje cena i ile kosztuje dodatkowa?
- Dobra odpowiedź: Konkretna liczba i konkretna stawka. U mnie: strona firmowa od £497 do 5 podstron, każda kolejna £50. Pełne widełki rynkowe rozpisałem we wpisie ile kosztuje strona internetowa w UK.
- Sygnał ostrzegawczy: “Zobaczymy, ile wyjdzie.” Bez liczby podstron nie porównasz ofert i nie zaplanujesz budżetu.
5. Ile rund poprawek jest w cenie i co się liczy jako poprawka?
- Dobra odpowiedź: Określona liczba rund (np. 1-2) i wyjaśnienie różnicy: zmiana koloru czy tekstu to poprawka, dołożenie systemu rezerwacji to zmiana zakresu, płatna osobno. To uczciwe w obie strony.
- Sygnał ostrzegawczy: “Poprawki bez limitu” (nikt nie pracuje w nieskończoność za darmo — gdzieś jest haczyk) albo brak jakiejkolwiek rundy w cenie.
6. Kto pisze teksty i skąd będą zdjęcia?
- Dobra odpowiedź: Jasny podział. Najczęściej: Ty dostarczasz informacje o firmie, wykonawca redaguje lub pisze teksty (w cenie albo za dopłatą — ale wiadomo za ile), zdjęcia Twoje lub stockowe z licencją.
- Sygnał ostrzegawczy: Temat tekstów w ogóle nie pada. To najczęstszy powód, dla którego “strona na 5 dni” powstaje 3 miesiące — nikt nie ustalił, kto dostarcza treści.
7. Czy wersja angielska jest w cenie?
- Dobra odpowiedź: Jednoznaczna: w cenie albo konkretna dopłata za tłumaczenie i drugą wersję językową. Dla polskiej firmy w UK to często kluczowa pozycja — jak to rozwiązać technicznie, opisałem we wpisie o stronie dwujęzycznej PL+EN.
- Sygnał ostrzegawczy: “Dorobimy później” bez ceny. Później znaczy drożej.
W jakiej technologii powstanie strona i jak szybko będzie działać?
Nie musisz znać się na kodzie, ale masz prawo do odpowiedzi prostym językiem. Dwa pytania:
8. W jakiej technologii będzie strona i dlaczego akurat tej?
- Dobra odpowiedź: Nazwa technologii plus uzasadnienie po ludzku: “WordPress, bo chcesz sam edytować bloga” albo “strona statyczna na Astro, bo wizytówka nie potrzebuje bazy danych, a dzięki temu jest szybka i nie wymaga aktualizacji bezpieczeństwa”. Różnice zebrałem w porównaniu WordPress vs Astro vs Webflow.
- Sygnał ostrzegawczy: “Tym się nie przejmuj” albo żargon bez tłumaczenia. Jeśli wykonawca nie umie wyjaśnić własnej pracy, nie wyjaśni Ci też faktury za dodatki.
9. Jaki wynik w PageSpeed Insights mają strony z Twojego portfolio?
- Dobra odpowiedź: Wykonawca zna narzędzie i nie boi się linków. Sprawdź sam: wklej 2-3 adresy z jego portfolio do PageSpeed Insights i patrz na wynik mobile. Dlaczego to ważne, tłumaczę we wpisie o Core Web Vitals.
- Sygnał ostrzegawczy: “To bez znaczenia dla małej firmy.” Wolna strona na telefonie to klienci, którzy wychodzą, zanim zobaczą Twój numer telefonu.
Ile to potrwa i od czego liczy się termin?
10. Ile trwa realizacja i od jakiego momentu liczysz termin?
- Dobra odpowiedź: Termin liczony od otrzymania tekstów i zdjęć, nie od wpłaty zaliczki. Uczciwy wykonawca nie obieca terminu, zanim nie ma z czego budować. Dla porządku: prosta strona to realnie dni, nie miesiące — u mnie landing page 3-5, strona firmowa 5-7 dni roboczych od kompletu materiałów.
- Sygnał ostrzegawczy: “Będzie na jutro” (nikt nie zrobi porządnej strony w jeden dzień) albo termin bez punktu startu — wtedy “2 tygodnie” potrafi trwać kwartał i formalnie nikt nie zawinił.
11. Co się dzieje, jeśli termin się przesunie?
- Dobra odpowiedź: Jasna komunikacja: wykonawca informuje z wyprzedzeniem i podaje nowy termin. Jeszcze lepiej, gdy w umowie lub mailu jest zapis o skutkach opóźnienia z jego winy.
- Sygnał ostrzegawczy: Obrażanie się na samo pytanie. Opóźnienia się zdarzają każdemu — problemem jest brak planu na taką sytuację.
Co po oddaniu strony?
Strona żyje latami, a większość ofert opisuje tylko dzień oddania. Trzy pytania:
12. Ile kosztuje utrzymanie: hosting, domena, certyfikat SSL?
- Dobra odpowiedź: Trzy konkretne liczby rocznie lub miesięcznie. Punkt odniesienia: domena ok. £10-15/rok płatna bezpośrednio rejestratorowi, hosting prostej strony może kosztować £0/mc na Cloudflare Pages z darmowym SSL — rozpisałem to we wpisie o hostingu strony firmowej w UK.
- Sygnał ostrzegawczy: “Hosting u nas, £25-30/mc” za prostą wizytówkę, bez wyjaśnienia, co w tym jest. Po 3 latach to więcej niż sama strona.
13. Ile kosztuje drobna zmiana treści po oddaniu i jak szybko ją zrobisz?
- Dobra odpowiedź: Konkretna stawka za pojedynczą zmianę albo pakiet opieki z limitem godzin i określonym czasem reakcji. Wiesz, ile zapłacisz, zanim poprosisz.
- Sygnał ostrzegawczy: “Dogadamy się.” To znaczy: stawkę poznasz, gdy nie będziesz miał już wyboru.
14. Czy robisz kopie zapasowe i kto reaguje, gdy strona padnie?
- Dobra odpowiedź: Opisany proces: backupy, monitoring, kanał kontaktu awaryjnego i orientacyjny czas reakcji. Przy stronach na WordPressie zapytaj też o aktualizacje bezpieczeństwa — dlaczego to istotne, wyjaśniam we wpisie o bezpieczeństwie WordPressa.
- Sygnał ostrzegawczy: “Strony nie padają.” Padają. Pytanie brzmi, kto wtedy odbierze telefon.
Co się stanie, gdy zakończymy współpracę?
15. Jak wygląda przekazanie strony, jeśli zdecyduję się na innego wykonawcę?
- Dobra odpowiedź: Konkretna procedura: dostajesz dostęp do domeny (lub potwierdzenie, że już jest na Twoim koncie), pliki lub kod strony, dostęp do hostingu i wszystkie treści. Bez opłat “za wydanie” poza ewentualnym rozliczeniem bieżących prac.
- Sygnał ostrzegawczy: “Po co o tym myśleć, przecież dopiero zaczynamy” — właśnie dlatego, że dopiero zaczynacie. Warunki wyjścia ustala się wtedy, gdy obie strony są w dobrych relacjach, nie w trakcie konfliktu. Osobno opłata za “wykup” strony w modelach abonamentowych: jeśli istnieje, poznaj jej wysokość teraz.
To pytanie najlepiej filtruje wykonawców. Ten, kto wiąże klienta jakością pracy, odpowiada na nie spokojnie. Ten, kto wiąże klienta technicznie, zaczyna kręcić.
Jak zadawać te pytania mailem, żeby mieć ślad?
Wszystkie 15 pytań wyślij mailem, nawet jeśli rozmawialiście już telefonicznie lub na WhatsAppie. Powód jest prozaiczny: przy sporze o zakres, dopłaty czy własność domeny liczy się to, co jest na piśmie. Ustalenia telefoniczne to słowo przeciw słowu.
Jak to zrobić w praktyce:
- Jeden mail, wszystkie pytania, ponumerowane. Wykonawcy łatwiej odpowiedzieć punkt po punkcie, a Tobie łatwiej wychwycić, które pytanie pominął. Pominięte pytanie zadaj ponownie — celowe omijanie tematu własności domeny to odpowiedź sama w sobie.
- Po rozmowie telefonicznej wyślij podsumowanie. Wystarczą trzy zdania: “Potwierdzam nasze ustalenia z rozmowy: strona 5 podstron z wersją EN, cena £X, 2 rundy poprawek, termin Y dni roboczych od przekazania tekstów. Daj znać, jeśli coś pomyliłem.” Brak sprzeciwu wykonawcy to potwierdzenie.
- Zbieraj wszystko w jednym wątku. Oferta, odpowiedzi na pytania, potwierdzenie zamówienia, ustalenia o poprawkach. Gdy po pół roku będziesz szukał, ile miała kosztować dodatkowa podstrona, znajdziesz to w minutę.
- Poproś, żeby kluczowe odpowiedzi trafiły do umowy lub potwierdzenia zamówienia. Zwłaszcza: własność domeny, zakres, liczba poprawek, termin i warunki przekazania. Formalna umowa to najlepsze rozwiązanie, ale nawet mail z akceptacją zakresu jest dokumentem.
Z mojego doświadczenia: klienci, którzy zadają pytania mailem, prawie nigdy nie trafiają potem na “niespodzianki”. Nie dlatego, że mail ma magiczną moc — dlatego, że nieuczciwy wykonawca sam rezygnuje, gdy widzi, że wszystko zostaje na piśmie.
Checklist do skopiowania
Pełna lista w skrócie — skopiuj do maila i wyślij każdemu wykonawcy, którego rozważasz:
| # | Pytanie | Dobra odpowiedź w skrócie |
|---|---|---|
| 1 | Na czyje konto rejestrowana domena? | Twoje konto u rejestratora |
| 2 | Czy dostanę kod/pliki i dostęp do hostingu? | Tak, po zapłacie |
| 3 | Czyje są teksty i zdjęcia (licencje)? | Twoje, zdjęcia z licencją |
| 4 | Ile podstron w cenie, ile dodatkowa? | Konkretne liczby |
| 5 | Ile rund poprawek i co jest poprawką? | Określona liczba + definicja |
| 6 | Kto pisze teksty, skąd zdjęcia? | Jasny podział ról |
| 7 | Czy wersja EN w cenie? | Tak/nie + konkretna dopłata |
| 8 | Jaka technologia i dlaczego? | Uzasadnienie prostym językiem |
| 9 | Wyniki PageSpeed stron z portfolio? | Linki, można sprawdzić |
| 10 | Termin i od czego liczony? | Od otrzymania materiałów |
| 11 | Co przy opóźnieniu? | Informacja + nowy termin |
| 12 | Koszty utrzymania rocznie? | Trzy konkretne liczby |
| 13 | Cena i czas drobnej zmiany? | Stawka lub pakiet z limitem |
| 14 | Backupy i reakcja na awarię? | Opisany proces |
| 15 | Procedura przekazania przy rozstaniu? | Dostępy + pliki, bez wykupu |
Wykonawca, który odpowie konkretnie na wszystkie 15 punktów, może nie być najtańszy — ale wiesz dokładnie, za co płacisz i co jest Twoje. A jeśli chcesz zobaczyć, jak takie odpowiedzi wyglądają w praktyce, napisz do mnie — na zapytania odpowiadam do 24 godzin, na wszystkie 15 pytań też.