Krótka odpowiedź: przebudowa ma sens, gdy strona przestała pracować na firmę, czyli jest wolna, źle wygląda na telefonie, nie da się jej łatwo zmienić albo nie przynosi zapytań, choć firma ma klientów z innych źródeł. Jeśli problem jest jeden i konkretny (np. nieaktualne teksty albo brak przycisku do telefonu), często wystarczą poprawki. Mała strona firmowa w UK kosztuje przy przebudowie zwykle tyle co nowa, bo większość pracy to i tak nowy projekt i nowe treści. U mnie zaczyna się od £497. Najważniejsza część przebudowy, o której zapomina wielu wykonawców, to zachowanie tego, co stara strona robiła dobrze w Google.
7 sygnałów, że czas na przebudowę
- Strona ładuje się wolno na telefonie. Większość klientów lokalnych firm wchodzi z telefonu. Jeśli strona ładuje się kilka sekund, część z nich wraca do wyników Google i dzwoni do konkurencji. Sprawdzisz to za darmo w PageSpeed Insights. Więcej w poradniku o szybkości strony.
- Na telefonie trzeba powiększać tekst albo przewijać w bok. Strona nie jest responsywna, czyli nie dopasowuje się do ekranu. Dziś to standard, nie dodatek.
- Nie możesz sam zmienić godzin otwarcia ani ceny. Każda drobna zmiana wymaga maila do webmastera, który odpowiada po tygodniu, albo nie odpowiada wcale.
- Strona nie mówi, co robisz i gdzie. Klient w 5 sekund powinien wiedzieć: jaka usługa, jakie miasto, jak się skontaktować. Jeśli trzeba szukać, tracisz zapytania.
- Oferta się zmieniła, strona nie. Usługi, których już nie świadczysz, brak nowych, stare zdjęcia, nieaktualne ceny.
- WordPress ma dziesiątki wtyczek, których nikt nie aktualizuje. To ryzyko bezpieczeństwa i zwykle przyczyna wolnego działania. Pisałem o tym w diagnozie wolnego WordPressa.
- Płacisz za hosting i „opiekę”, z której nic nie wynika. Comiesięczne opłaty za stronę, która od lat wygląda tak samo, to często sygnał, że czas to przemyśleć.
Jeśli pasują 1-2 punkty, zacznij od diagnozy i poprawek. Jeśli 4 i więcej, przebudowa prawie zawsze wyjdzie taniej niż łatanie.
Poprawki czy przebudowa?
| Sytuacja | Co zwykle wystarczy |
|---|---|
| Nieaktualne teksty, ceny, zdjęcia | Poprawki treści |
| Brak przycisku „zadzwoń” i formularza w widocznym miejscu | Poprawki układu |
| Wolna strona na WordPressie z wieloma wtyczkami | Przyspieszenie albo przebudowa, zależnie od stanu |
| Strona nieczytelna na telefonie | Przebudowa |
| Brak dostępu do panelu albo do webmastera | Przebudowa (po odzyskaniu domeny) |
| Firma zmieniła profil, nazwę albo grupę klientów | Przebudowa |
| Strona wygląda dobrze, ale nie przynosi zapytań | Najpierw diagnoza: często problem jest w SEO albo w ofercie, nie w wyglądzie |
Ostatni wiersz jest ważny. Nowy wygląd nie naprawi strony, której nikt nie znajduje w Google. Zanim zamówisz przebudowę, sprawdź, skąd przychodzą klienci i dlaczego strona nie zamienia odwiedzin w telefony. Opisuję to w teście strona, która nie pracuje.
Ile kosztuje przebudowa strony w UK
Rynek w UK jest bardzo rozstrzelony. Freelancer z platform typu Fiverr zrobi „odświeżenie” za kilkadziesiąt funtów. Lokalna agencja wyceni przebudowę strony firmowej na kilka tysięcy. Różnica wynika z zakresu: czy ktoś tylko zmienia szablon, czy przygotowuje nową strukturę, treści, przekierowania i dba o SEO. Porównanie wykonawców znajdziesz we wpisie polski webmaster, agencja UK czy Fiverr.
U mnie przebudowa kosztuje tyle co nowa strona, bo w praktyce to nowa strona zbudowana na podstawie starej:
- Landing page (jedna strona): od £197
- Strona firmowa (do 5 podstron): od £497
- Każda dodatkowa podstrona: £50
- Hosting: £0, na Cloudflare, bezterminowo
- Domena: płacisz dalej bezpośrednio rejestratorowi, nic się nie zmienia
W cenie przebudowy jest przegląd starej strony pod kątem Google i przekierowania ze starych adresów. Pełny cennik jest na stronie cennik, a ukryte koszty, na które warto uważać u innych wykonawców, opisuję w osobnym wpisie.
Jak przebudować stronę i nie stracić pozycji w Google
To część, która odróżnia dobrą przebudowę od ryzykownej. Stara strona, nawet brzydka, mogła przez lata zbierać pozycje na ważne frazy. Jeśli nowa strona zmieni adresy i usunie te treści, Google zaczyna od zera.
1. Inwentaryzacja przed zmianą. Lista wszystkich adresów starej strony i informacja, które z nich dostają ruch z Google. Źródło: Google Search Console (raport „Strony”) i Google Analytics, jeśli był podłączony.
2. Zachowaj to, co działa. Podstrona usługi, która przynosi zapytania, zostaje w nowej wersji. Może dostać nowy wygląd i lepszy tekst, ale temat i główne frazy zostają.
3. Przekierowania 301. Każdy stary adres, który zmienia się w nowej wersji, dostaje przekierowanie na najbliższy odpowiednik. /our-services/boiler-repair.html przekierowujesz na /naprawa-kotlow/, a nie na stronę główną.
4. Te same dane firmy. Nazwa, adres i telefon dokładnie takie same jak w wizytówce Google i katalogach. Więcej w poradniku o spójności NAP.
5. Po publikacji: nowa mapa strony w Search Console, sprawdzenie, czy nie ma błędów 404, i obserwacja pozycji przez kilka tygodni. Krótkie wahania są normalne, trwały spadek to sygnał, że coś trzeba poprawić.
6. Poczta zostaje nietknięta. Przy zmianie hostingu zmieniają się ustawienia DNS domeny. Trzeba przenieść wszystkie wpisy poczty, inaczej e-maile przestaną dochodzić. To częsty i łatwy do uniknięcia błąd przy zmianie hostingu.
Jak to wygląda w praktyce, pokazuję w case study przebudowy z WordPressa na Astro.
Co przygotować przed rozmową z wykonawcą
- Dostęp do domeny (login do rejestratora) albo przynajmniej wiedzę, gdzie jest zarejestrowana.
- Dostęp do Google Search Console i Analytics, jeśli były podłączone.
- Listę usług, które chcesz pokazać, i tych, które trzeba usunąć.
- Aktualne zdjęcia: zespół, realizacje, miejsce pracy. Stockowe zdjęcia budują mniej zaufania.
- 2-3 strony, które Ci się podobają, i jedno zdanie, dlaczego.
Im lepiej przygotowane materiały, tym krócej trwa przebudowa. Listę pytań, które warto zadać wykonawcy, znajdziesz w poradniku 15 pytań przed zamówieniem strony.
Od czego zacząć
Sprawdź stronę na telefonie i w PageSpeed Insights, a potem przejdź przez 7 sygnałów z początku wpisu. Jeśli wychodzi przebudowa, napisz do mnie z linkiem do obecnej strony. Odpiszę, czy moim zdaniem wystarczą poprawki, czy lepiej zbudować od nowa, i ile to będzie kosztować. Szczegóły usługi: redesign strony.
Częste pytania
Czy po przebudowie strony stracę pozycje w Google?
Nie musisz, jeśli przebudowa jest dobrze przygotowana. Kluczowe są przekierowania 301 ze starych adresów na nowe, zachowanie treści, które przynosiły ruch, i zgłoszenie nowej mapy strony w Google Search Console. Krótkie wahania pozycji przez kilka tygodni po zmianie są normalne. Trwały spadek zwykle oznacza, że coś zgubiono po drodze.
Ile trwa przebudowa strony?
Dla małej strony firmowej podobnie jak budowa nowej: 5-7 dni roboczych od otrzymania tekstów i zdjęć. Dochodzi czas na przegląd starej strony i przygotowanie przekierowań. Najwięcej czasu zwykle zajmuje zebranie aktualnych treści i zdjęć od właściciela.
Czy mogę zachować domenę i adres e-mail?
Tak. Domena i poczta są niezależne od strony. Przebudowa zmienia to, co jest pod domeną, a nie samą domenę. Trzeba tylko uważać przy zmianie ustawień DNS, żeby nie uszkodzić wpisów poczty. To standardowy punkt mojej checklisty.
Czy mogę przenieść teksty ze starej strony?
Możesz, ale warto je przejrzeć. Teksty sprzed kilku lat często mają nieaktualne usługi, ceny i dane kontaktowe. Teksty, które przynoszą ruch z Google, zostawiamy i poprawiamy ostrożnie. Resztę zwykle warto napisać od nowa.
Co jeśli nie mam dostępu do starej strony?
To częsta sytuacja, gdy webmaster zniknął. Do przebudowy potrzebny jest przede wszystkim dostęp do domeny. Treść starej strony można odczytać z publicznej wersji albo z archiwum internetu. Więcej w poradniku „Webmaster zniknął - co teraz”.